Tylko zarejestrowani użytkownicy mają pełen dostęp do forum.

Zakaz łamania przepisów przez policjantów podczas pościgu

Wszystko o pojazdach wyposażonych w kamery nagrywających wykroczenia

Zakaz łamania przepisów przez policjantów podczas pościgu

Post #1 przez neo69 07 mar 2009, 20:02

Za szybkie wideo

Konrad Bagiński

Policja już nie będzie chętnie dzielić się z mediami nagraniami z pościgów za piratami drogowymi, bo mogą być one dowodem ich winy. Resort spraw wewnętrznych i administracji nie zmienił przepisu, który zabrania funkcjonariuszom łamania przepisów drogowych podczas pościgów. O zmianę tej dość kuriozalnej sytuacji zabiegała Policja.

Nie raz i nie dwa oglądaliśmy na ekranach telewizorów i w Internecie pościgi za kierowcami łamiącymi przepisy. "Tu kierowca wyprzedza na podwójnej ciągłej... Tu wymusza pierwszeństwo... Teraz przekracza prędkość o 30 km/h..." - relacjonowali policjanci. Ale żeby zrealizować te niemal hollywoodzkie produkcje sami musieli łamać prawo. I to na dystansie wielu kilometrów.

Wolno im to robić? Teoretycznie nie. Nawet podczas pościgu muszą przestrzegać przepisów. To dość kuriozalna sytuacja, bo jednym z ich zadań jest właśnie zatrzymywanie piratów. Jeśli namierzą osobnika tnącego linie ciągłe i wyprzedzającego "na trzeciego", powinni włączyć kamerę i go zatrzymać. Ale żeby to zrobić, muszą jechać za nim. Bez złamania kilku przepisów im się to nie uda.

Inspektor Jacek Zalewski, szef polskiej drogówki, wysłał do MSWiA propozycję nowelizacji ustawy o policji, która dawałaby policjantom możliwość łamania przepisów podczas pościgów z włączonym wideorejestratorem. Projekt gdzieś utknął i nie trafił do szeroko komentowanej nowelizacji ustawy o ruchu drogowym. Propozycje policjantów mają ponoć zostać dopisane do nowej ustawy o policji, która ujrzy światło dzienne za... kilka lat.

Z drugiej strony nagrania często budzą kontrowersje. Trwają długo, pościg ciągnie się kilometrami, podczas których kierowca nie wie, że jest śledzony. Tej świadomości nie mają też inni kierowcy, nagle wyprzedzani czy wpędzani do rowu przez dwa ścigające się auta. Zamiast zatrzymać auto, drogówka jedzie za nim i sumuje wykroczenia oraz wysokość mandatu. Czy słusznie. Wątpliwości ma nawet sąd. Świadczy o tym choćby przypadek Tomasza L., sierżanta drogówki z Bydgoszczy, który w listopadzie 2008 r. został skazany na grzywnę w wysokości 800 zł. Sierżant L. był kierowcą nieoznakowanego radiowozu wyposażonego w wideorejestrator. Na podstawie materiału wideo (z jego służbowego samochodu) postawiono mu zarzuty za wielokrotne przekraczanie prędkości (nawet o 90 km/h), przecięcie linii ciągłej, jazdę po buspasie i chodniku. Sierżant L. tłumaczył przed sądem, że do jego zadań należała ryzykowna jazda, bo inaczej nie zarejestrowałby wykroczeń innych kierowców. Sprawę przegrał.

Tak wygląda rzeczywistość. I trudno się dziwić - ci policjanci, którzy polują na kierowców, zamiast im pomagać i edukować, są zaskoczeni kiedy prawo obraca się przeciwko nim. Powinni mieć jednak możliwość złamania przepisów - pirata drogowego trudno czasem dogonić. Ale niech nie będzie tak, jak dziś - kiedy policyjny wideoradar jedzie za kierowcą, czekając tylko kiedy popełni on kolejne wykroczenia i zamiast dziesięciu nazbiera 25 albo i więcej punktów. Bo znamy polskie realia i wiemy, że przepisy w końcu złamie. Co zrobić, żeby było normalnie? To proste. Kiedy policjant prewencji widzi na ulicy bójkę, to nie czeka, aż padnie pierwszy trup, by z dumą ogłosić, że złapał mordercę. On zapobiega morderstwu. Tak samo policjanci z drogówki powinni od razu reagować, zatrzymywać i karać piratów, by utemperować zapędy i zapobiec gorszej sytuacji.

Specjalnie dla Wysokich Obrotów:
Podinspektor Krzysztof Burdak - szef krakowskiej drogówki

Jak policjant pracujący z samochodzie z wideoredarem ma zarejestrować przekroczenie prędkości jeśli sam jechałby zgodnie z przepisami? To jest wyższa konieczność. Na całym świecie policja działa w ten sam sposób. Dlatego planowana jest zmiana zapisu w polskich przepisach.

Policjant powinien niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia podjąć próbę zatrzymania, by jak najszybciej uchronić innych użytkowników ruchu od niebezpieczeństwa. Nie powinien narażać przy tym manewrze ani innych kierowców, ani partnera, z którym pełni służbę. Takie są wewnętrzne zalecenia. Naganne jest zachowanie, kiedy policjanci jadący samochodem z wideoradarem nie podejmują interwencji natychmiast, ponieważ tym samym przyzwalają na wystąpienie zagrożenia.



Źródło: Wysokie Obroty http://www.wysokieobroty.pl/auto/1,48316,6344100,Za_szybkie_wideo.html
Avatar użytkownika
neo69
Pisarz sztabowy
 
Ilość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forum
 
Posty: 53
Dołączył(a): 22 kwi 2008, 19:28
Pochwały: 4
Miasto: Opole
Wiek: 30
GG: 0

Zakaz łamania przepisów przez policjantów podczas pościgu

Post #2 przez Bury 07 mar 2009, 21:23

Pan Konrad Bagiński minął się z prawdą (ciekawe jaki miał w tym cel :-? ). Artykuł z 2009-03-04, ostatnia aktualizacja 2009-03-04 15:55. Przy czym 20.02.2009 TVN24, a 21 Lutego 2009 Expres Bydgoski na swoich łamach zaprezentowały "poprawioną" wersję sytuacji, czyli orzeczenie Sądu II instancji. Wynika z niego:
) - o godz. 15.36 na drodze publicznej nr 25, jadąc w kierunku Bydgoszczy, poza obszarem zabudowanym, przekroczył dopuszczalną prędkość o 89 km/h - winny
2) – o godz. 16.31 w pobliżu ronda Bernardyńskiego w Bydgoszczy jechał wzdłuż po chodniku ul. Kujawskiej; - winny
3) – o godz. 16.33 na ul. Jagiellońskiej poruszał się pasem dla autobusów, oznaczonym znakiem P‑22 BUS - winny
4) – o godz. 17.47 na ul. Armii Krajowej przekroczył dopuszczalną prędkość o 38 km/h - niewinny
5) – o godz. 17.51 w Niemczu, jadąc w kierunku Żołędowa, przekroczył dopuszczalną prędkość o 35 km/h - niewinny
6) – o godz. 17.53 w tej samej miejscowości przekroczył dopuszczalną prędkość o 71 km/h - niewinny
7) – o godz. 20.26 na ul. Nad Torem w Bydgoszczy wykonał manewr skrętu w lewo w ul. Siedlecką, przecinając linię ciągłą – winny


Wykroczenia za które uznano winnym Policjanta Sąd nie wymierzył mu kary biorąc pod uwagę jego intencje. Śmieszy mnie kreowanie rzeczywistości poprzez manipulowanie faktami. Z orzeczenia Sądu II instancji wynika wyraźnie, że Policjant w czasie rejestrowania wykroczenia korzysta z pozaustawowego kontratypu i nie podlega odpowiedzialności karnej. I czemu ma służyć przedstawianie sytuacji w taki sposób :?: :?: :roll: Może autor dostał mandat :wtf:
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :-D
Avatar użytkownika
Bury
Moderator
Moderator
 
Ilość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forumIlość lat na forum
 
Posty: 1123
Dołączył(a): 27 wrz 2008, 19:39
Miasto: WAWA
Wiek: 32
GG: 0


  • Podobne wątki
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Powrót do Wideorejestratory

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron